Wielki Krywań – Dalekie Horyzonty
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Wielki Krywań



Trasa: Chata Vratna – Snilovske Sedlo – Wielki Krywań – Chleb – Hromove – Poludnovy Grun – Chata na Gruni – Chata Vratna
Dystans: 12 km


Vratna Chata – parking ku naszemu zaskoczeniu bezpłatny (w Polsce by to nie przeszło)


Rozpoczynamy podejście na Snilovske Sedlo. Trasa na przełęcz jest dość stroma i mało ciekawa – niemal w całości prowadzi wzdłuż kolejki gondolowej


Co jakiś czas przystajemy złapać głębszy oddech. Dolna stacja kolejki i parking zostały daleko w dole


Wreszcie docieramy do górnej stacji kolejki


Z tarasu można podziwiać przepiękną panoramę okolicznych szczytów


Po kilkunastu minutach odpoczynku ruszamy w kierunku przełęczy


Następnie niewiele się zastanawiając skręcamy na Wielki Krywań. Odcinek ten jest bardzo wygodny i mało wymagający ze względu na stosunkowo niewielką różnicę wysokości między Snilovskim Sedlem a szczytem Wielkiego Krywania.


Około pół godziny drogi i już jesteśmy na szczycie


Widoki ze szczytu są bardzo malownicze i warto zatrzymać się tam chwile dłużej


Rozległa panorama od Małego Rozsutca po Mały Krywań


Widok spod wierzchołka Wielkiego Krywania w kierunku Małego Krywania


Widok w stronę przełęczy spod podejścia na Chleb


Widok na Chate pod Chlebem i daleko w dole meandry rzeki Vah. Ze względu na dość nisko wiszące chmury uniemożliwiające dalszą obserwację okolic, czym prędzej ruszamy dalej w kierunku Hromovego.


Ten odcinek trasy pokonaliśmy z kilkumetrową widocznością, jednak w miarę zbliżania się do Sedla v Stenach, chmury nagle zniknęły. Kolejny raz tego dnia zostaliśmy nagrodzeni pięknymi widokami. Widok w kierunku Wielkiego Krywania


Ja, Wielki Rozsutec i Stoh


Rozległa panorama – po lewo Poludnovy Grun, Wielki Rozsutec i Stoh, w oddali ledwo widoczne Tatry i charakterystyczny ksztatł Wielkiego Chocza, oraz bliżej na prawo rozsiane wierzchołki szczytów Wielkiej Fatry


Mając dookoła takie widoki, trasa mija bardzo przyjemnie


Już prawie na Poludnovym Grunu


Rozpoczynamy bardzo nieprzyjemne zejście w kierunku Chaty na Gruni


Trzeba bardzo uważać, ponieważ łatwo się poźlizgnąć – ziemia robi wrażenie gliniastej. Samo zejście jest, moim zdaniem, bardziej męczące od chociażby zejścia stokiem narciarskim z Czantorii


Chata na Gruni i wzniesienie, z którego właśnie zeszliśmy



Skomentuj

(Adres nie będzie upubliczniony)